15 lutego 2012

Dzień Chorego na Padaczkę

Wikipedia to całkiem przyjemna strona. Na pewno przydatna dla każdego, kto szuka sobie jakiejś okazji to spożywania napojów objętych akcyzą, a już na 100% dla tych, którzy (tak jak ja) szukają ciekawostek nt. danego dnia/wydarzenia/zespołu/niepotrzebneskreślić. I tak o to jak donosi polska wersja tejże "internetowej encyklopedii" w dniu wczorajszym, jakże romantycznym obchodziliśmy rocznice takich wydarzeń jak:
1076 – Papież Grzegorz VII nałożył klątwę na króla Niemiec Henryka IV Salickiego.
czy
1556Thomas Cranmer został ogłoszony heretykiem.
Zdecydowanie można zapalić w związku z tym jakiś mały stosik upamiętniający herezje i nieprawości.

Swoją drogą bardzo ciekawym zagadnieniem jest świętowanie męczeńskiej śmierci św. Walentego - patrona było nie było zakochanych (głównie dlatego, iż na boku dawał legionistom śluby wbrew woli cesarza) w konsumpcyjny sposób przez miliony ludzi na świecie. Może to tylko ja, ale nie kumam czemu muszę mieć jakąś specjalną okazję by wyrwać laskę, dać prezent mojej ukochanej, czy zabrać ją na jakieś osom przedstawienie/do kina/niepotrzebneskreślić. Ja bym np. poświętował (moja ukochana Wikipedia pomoże):
44 p.n.e.Gajusz Juliusz Cezar został obwołany przez senat Republiki Rzymskiej dyktatorem wieczystym, najwyższym kapłanem, imperatorem i ojcem ojczyzny.
1130Innocenty II został papieżem.
No dobra, może się z tym Innocentym zapędziłem, ale w sumie on ustalił, kto może a kto nie może skazywać za herezje. Inkwizycjo przybywaj!

Swoją drogą zastanawia mnie jak ten cały Walenty został świętym. Tu znów Wiki nadaje:
Według podań udzielał ślubu zakochanym (niekoniecznie za zgodą rodziców) i dlatego jest uważany za patrona zakochanych
Czekajcie co mówiło to przykazanie z rodzicami? Oj nieładnie panie Walenty, nieładnie.

Pomarudziłem swoje czas na rubryki stałe:
The Good - Zdecydowanie dzisiaj wygrywa fakt przyjęcia mojej atrakcji na konwent Gathering. Raz - mam taniej, dwa - dawno nie byłem na konwentach, trzy - jak już byłem to rzadko kiedy coś robiłem.
The Bad - Cokolwiek mi wstrzykują - powinni przestać. Dzisiaj w pracy wieczorem, siedząc na wieczorze weteranów WFB miałem niezłą fazę. Najpierw była brawurowa akcja straży pożarnej, która wpadła na sygnale, otworzyła włazy, trzech typów wyskoczyło, sikawka i okazało się, że gaszą... Kubeł. Brawa za czujność. Potem zaatakował mnie Tramwaj Zwany Pożądaniem (srsly Wrocławskie MPK?), no i jeszcze (pierwszy raz od jakichś 5 lat) "srak na mnie naptakał". A, komórki do pracy zapomniałem.
The Wolv - Poleca muzykę na dziś. Dorwał koncertówkę Mistrza Ishiwatari z kawałkami zarówno z BlazBlue jak i Guilty Geara. Mocna rzecz. Szczególnie nowa aranżacja Holy Orders. Tymczasem oryginał:
No. Tyle na dziś. Idę spać.
Wolv out.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz